Ostatni dzwonek przed maturą ustną?🔔 Testujemy nowy sposób na samodzielny speaking z moimi Matura Crashers 💥 i aplikacją Mote 🗣️!

Wchodzisz na lekcje, masz super temat, zadajesz pierwsze pytanie i… cisza! Oraz dzikie spojrzenia z prośbą o ratunek od maturzystów gotowych do ucieczki 😉 

Jeśli Twoi maturzyści, albo licealiści, albo ktokolwiek, kogo uczysz kto jeszcze nie czuje się na tyle komfortowo w angielskim żeby mówić „od strzału,” to pewnie znasz to okropne uczucie i spięcie w żołądku. No bo co teraz? Zmieniam plan? Pomagam? Podpowiadam? Chwytam za język i ciągnę? A przecież mam dla nich taki fajny temat…!

Oh, znam to! Ale na szczęście znam też już trochę tych moich kochanych maturzystów i wiem, że mogą, że potrafią, tylko są tak jakoś spięci. Nie jest im łatwo otworzyć się i opowiadać o wszystkim przy wszystkich, ale za to super radzą sobie w parach czy gdy rozmawiamy na osobności. Stąd od jakiegoś czasu chodził mi po głowie eksperyment – a gdyby tak zrobić maturę ustną na odległość? 📲

Ciekawa sprawa, skoro już teraz mówimy o lekcjach online. Co tu jeszcze można zdigitalizować? Do kogoś przecież trzeba rozmawiać! I tak w moim małym eksperymencie maturzyści będą rozmawiać nie tyle do mnie (chociaż to właśnie ja będę ich docelowym odbiorcą i „egzaminatorem”), ale do swojego komputera! 👩‍💻💻 Na spokojnie, z kubkiem herbaty, w wygodzie własnego pokoju! 

Brzmi super, prawda? Tylko jak by to teraz ugryźć? I tak przypomniałam sobie, że jakiś czas temu odkryłam Mote. To żadna promocja, po prostu polecajka z dobrego serca – szukałam programu, który ułatwi mi trochę sprawdzanie exam-style prac pisemnych. Chciałam móc nagrywać komentarze do wypracowań uczniów w Google Docs, żeby móc odnieść się bezpośrednio do danego fragmentu i oszczędzić trochę moje nadgarstki. I Mote to był właśnie strzał w dziesiątkę! 💪

I tak, leżąc własnie w domu z zapaleniem zatok, wypływam na głębokie wody eksperymentu prawie z prawdziwego zdarzenia! No może bez grupy kontrolnej i właściwej liczby chętnych, ale równie ekscytujący co ten z mojej pracy magisterskiej! Czas więc sprawdzić, jak Mote poradzi sobie z drugiej strony; a właściwie: jak moi maturzyści poradzą sobie z taką Mote-urą 😉

First things first: Jak to ugryźć od strony technicznej?

W naszym wirtualnym Classroomie dodałam nowe zadanie – Google Docs dla każdego ucznia. Klikając w zadanie, uczniowie zobaczą zdjęcia jednego z wielu gotowych arkuszy do matury ustnej od MacMillana (dostępnych zupełnie za darmo na ich stronie! Nie ma za co 😉☺️). Czemu zdjęcia? Żeby łatwiej było edytować plik, dodać komentarze i odnosić się bezpośrednio do wybranego zadania. 

I teraz tak: zadaniem maturzystów jest otworzenie arkusza w domu i nagranie swoich odpowiedzi do każdego zadania. Easy as pie! 🍰 Mote w darmowej wersji pozwala im na uninterrupted yapping 😉przed 5 minut, więc do każdego zadania maturzyści mogą łatwo dodać swoje nagranie z wypowiedzią – opisem obrazka, wyborem jednej z trzech propozycji, czy nawet (nawet!) częściowej konwersacji; a w zasadzie reakcji językowej w zadaniu pierwszym. W moim wykonaniu wyszło to tak:

mote

Cóż więc zostało? Nic tylko czekać i trzymać kciuki, z nadzieją, że technologia nie zawiedzie, a i maturzyści będą na tyle zainteresowani żeby spróbować! Wish us luck! 💪 I daj znać w komentarzu co sądzisz o moim pomyśle na ten digital spin matury ustnej 😉🤗💓

A jeśli szukasz więcej pomysłów na niesamowite zajęcia online, zajrzyj do mojego sklepu! 🎁

All the love, 

Koszyk
Przewijanie do góry